Wtorek, 22 grudnia 2015, godz. 20.00, klub CityFit w Rzeszowie.
– Dobry wieczór Pani Magdaleno, jestem w klubie, tak jak się umawialiśmy.
– Dobry wieczór Panie Andrzeju. Jak Pana rozpoznam?
– Czarne spodnie dresowe, czerwona bluza, rozmawiam przez telefon 🙂
– Ok. Już idę. Proszę się nie rozłączać…
Tak wszystko się zaczęło. Potem przez godzinę rozmawialiśmy o tym, co chcę robić na treningach, jakie są moje cele treningowe, jak je zrealizować, od czego i od kiedy zacząć. Jakie są moje ograniczenia, co potrafię, a czego nie. Bałem się tej rozmowy, ale wiedziałem, że jak na nią nie pójdę, to będzie błąd. A ja nie chciałem popełnić błędu…
Treningi zaczęliśmy od pierwszego tygodnia stycznia 2016. Rano. W dni kiedy nie musiałem iść do pracy. Treningów nie będę opisywał, bo są one przeznaczone dla mnie. Jeżeli się na nie zdecydujesz, otrzymasz własny plan treningowy, dopasowany do Twoich potrzeb i możliwości. Na tym polega trening indywidualny. Generalnie wyglądało to tak: 7.00 – pobudka, potem prysznic, śniadanie (nie martw się
o jadłospis, Magda dopasuje go do Twoich potrzeb, będziesz wiedzieć co jeść, czego nie jeść, ile posiłków dziennie, suplementacja, itp.). 8.30 – meldowałem się w klubie, rozgrzewka, 9.00 trening, potem rozciąganie… i słowa Magdy: „Jesteś wolny”. I tak dwa razy w tygodniu. Cztery tygodnie
w miesiącu. Od początku stycznia…
Czwartek, 18 sierpnia 2016.
Jak mogę opisać trening ?
Wysiłek, pot, zmęczenie, zaciśnięte zęby, walka z samym sobą…
Co w zamian ?
Przejadę ok 50 km na rowerze, bez dłuższej przerwy, po drodze asfaltowej, ścieżce rowerowej, ścieżce leśnej. Utrzymam równowagę stojąc na jednej nodze na BOSO. Przepłynę kajakiem ok. 10 km. Marszobieg 15 km – dlaczego nie. I jeszcze jedno – najfajniejsze – po skończonym treningu SMS od Magdy: „Dobrze się spisałeś. Brawo”.
Jaka jest atmosfera na treningu ?
Nie będę opisywał – bo po co. Legioniści rzymscy mieli takie powiedzenie: „Znajdź cel. Potem znajdź drogę do celu albo ją sobie wywalcz. Zwyciężasz nie dlatego, że jesteś silniejszy, ale dlatego,
że walczysz”. Taka jest atmosfera na treningu.
Jeżeli zdecydujesz się trenować, przekonasz się, o co w tym wszystkim chodzi.
Miałem opisać Magdę jako trenerkę, ale uznałem, że lepiej będzie napisać coś takiego. Może zmotywuje Cię to do wstania z fotela, umówienia się z Nią i pójścia na trening.
Jak się z Nią skontaktować ?
Wszelkie informacje są na tej stronie internetowej.
Wiesz już tyle, ile potrzeba. Od tej chwili „piłeczka jest po Twojej stronie”. Decyzja należy do Ciebie… Jeżeli o mnie chodzi, kończę pisanie. Jutro piątek. Wstaję o 7.00, potem prysznic, śniadanie, rozgrzewka, trening… Przede mną kolejny cel: RUNMAGEDDON.
Rzeszów, 18 sierpnia 2016