Referencje

Jolanta

Pragnienie zgubienia 5 kg było wielkie, ale chęć lepszego samopoczucia i większej przyjaźni z samą sobą była ogromna. Nadziei na horyzoncie nie było widać. No bo przecież „tak ma być”, „po dwójce dzieci to normalne”, „czego Ty od siebie chcesz”, ” nie wymyślaj”. Z czasem, to człowiek w te podszepty zaczynał wierzyć.
Luty 2015 (może styczeń, czas tak szybko leci). Tabata. Magda w roli głównej. Myślę sobie, podejdę, podpytam… I tak się zaczęła moja przygoda 🙂 Nagle okazało się, że wszystko się da i wszystko się uda, tylko trzeba trafić na kogoś z ogromną wiedzą, fantastycznym podejściem (nawet do takich marudów jak ja 🙂 ), pasją i entuzjazmem. Po prostu trzeba spotkać Magdalenę Wiktorowicz 🙂
Dieta i ćwiczenia pod czujnym okiem Magdy zrobiły swoje, a nawet więcej niż się spodziewałam.
Do tego atmosfera, uśmiech – niezależnie od pogody 🙂 sprawiły, że na treningi z tęsknotą wyczekiwałam i nawet strefa wolnych ciężarów przestała być dla mnie groźna 😉
Dziękuję Madzia za ten prawie rok. Za cierpliwość, uśmiech, dobre słowo w chwilach zwątpienia
i za to, ile mnie nauczyłaś.
A jeśli ktoś myśli, że się nie da, to polecam rozmowę i treningi z Magdą. Nie ma, że się nie da!

Wisła, 10 stycznia 2016